wtorek, 6 marca 2012

Podział cd.


Załóżmy, że tnąc ciało na pół - rozdzielając cząsteczki ciała - znosząc energię ich wiązania oddziałujemy ostrzem. Jednak każde ostrze aby zadziałało musi mieć punkt podparcia za dzielonym ciałem. W efekcie pomiędzy ostrzem a podparciem ciała występuje taka sama energia wiązania (przyciągania) jak i w dzielonym ciele. Siła występująca pomiędzy ostrzem i podparciem niczym się nie różni od siły wiązania cząsteczek ciętego ciała. Mamy więc przezwyciężanie się dwóch prostopadłych do siebie sił wiązana. Czy dobrze to rozumiem?

Do tego jedna energia wiązania blokuje drugą. Można wg mnie powiedzieć, że energie tych dwóch wiązań wzajemnie się negują. Czy tak można to rozumieć?

poniedziałek, 5 marca 2012

Przyczyna zmiany

Weźmy pod rozwagę skupianie światła przez soczewkę:
W zmianie dostrzegamy przekształcenie rozkładu potencjałów przed i za soczewką

Chciałbym zapytać o czy za przyczynę tej zmiany można uznać energię wiązania chemicznego cząstek soczewki?

Chciałbym także zapytać czy przepływ światła przez soczewkę wpływa na energię wiązania chemicznego soczewki. Tzn. czy pomiędzy dwiema soczewkami, z których jednak jest naświetlana a druga w zaciemnieniu, powstałaby jakaś różnica po powiedzmy wielu latach takiego oddziaływania?

Jak prawidłowo narysować wektor siły wiązania chemicznego cząsteczek soczewki? Czy nie jest on przypadkiem zakrzywiony?

Interesuje mnie jeszcze taka kwestia. Przyjmuje się, że światło ma kierunek - tzn. obiekt emitujący energię świetlną zmienia obiekt, który tą energią pochłania. Zastanawiam się skąd pomysł o tym kierunku - dlaczego nie uznajemy iż to obiekt pochłaniający energię zmienia obiekt, który energię wskutek obecności niższego potencjału, emituje. Dlaczego kierunek jest od wyższego potencjału do niższego a nie odwrotnie? Wg mnie bardziej prawidłowe byłoby określanie kierunku w obie strony.

Proszę zauważyć, żadna energia nie zostałaby wyemitowana gdyby nie istniał niższy potencjał energetyczny. 
Więc:
z jednej strony gorący kaloryfer powoduje nagrzewanie się pomieszczenia
z drugiej strony chłodne pomieszczenie powoduje utratę energii przez kaloryfer

Światło w jednym kierunku a potencjał pochłonięcia światła w drugim kierunku.




niedziela, 4 marca 2012

Podział - cd.


Kolejne pytania dotyczące podziału:

Oddziałujemy na pewne ciało z dużą siłą i zużywajmy podczas tego oddziaływania dużo energii. Części podzielonego ciała, po podziale są prawie w tym samym położeniu (minimalne przesunięcie). Różnica polega na braku wiązania cząstek

Co pochłania energię zużytą podczas podziału?

Załóżmy, że cząsteczki ciała są ze sobą mocno związane i przez to ilość energii zużyta na podział bardzo duża. Większa od energii jaką zyskało ciało i ostrze we wzroście temperatury.

Analogiczne pytanie dotyczy sytuacji kiedy próbujemy bezskutecznie podzielić ciało i zużywamy bardzo dużo energii – nieadekwatnie dużo do wzrostu temperatur. Co pochłania energię zużytą podczas nieudanej próby podziału?

Jeszcze inne pytanie – dlaczego odtworzenie wiązania podzielonego ciała – tak aby stało się na powrót pierwotnie niepodzielonym ciałem wymaga dużego nakładu energii? Zapewne większego niż ilość energii zużytej na podział?

Mam jeszcze pewne kwestie, które chciałbym abyście mi wyjaśnili - dotyczące zasad dynamiki:

Oddziaływanie dwóch ciał opisuje się przyjmując za punkt odniesienia to co stoi względem człowieka-obserwatora. Zazwyczaj (choć może się mylę) używa się jednego wektora siły, którego punktem zaczepienia jest pt. położenia obiektu w ruchu względem człowieka. Bardziej prawidłowe byłoby chyba używanie dwóch wektorów siły, przeciwnie zwróconych, przypiętych do obu oddziałujących ze sobą ciał.
Opisując siłę, używamy pędu. Pęd jest iloczynem masy i prędkości. We wzorze wg mnie chodzi o prędkość istniejącą przed oddziałaniem obiektów ze sobą – raczej nie chodzi o prędkości w chwili zetknięcia się obiektów czy chwilę później.
Czy w opisie siły chodzi o energię potencjalną?

Nie rozumiem także za dobrze wektora siły. Jak udaje się go przypiąć do pt. położenia obiektu skoro wg zasady nieoznaczoności nie można jednocześnie zmierzyć prędkości i położenia. Skoro wektor siły zawiera w sobie oznaczenie prędkości to jak można przypiąć go do konkretnego położenia – którego nie można wyznaczyć?

Nie rozumiem też kwestii równoważności we wzorze. Nigdy nie można mieć pewności, że 2 obiekty ze sobą oddziałają. Nigdy nie można mieć pewności, że w układzie nie znajdą się w czasie pozostałym do oddziałania inne obiekty oddziałujące. Co najwyżej może istnieć bardzo duże prawdopodobieństwo takiego oddziałania – ale to nie daje znaku równości.

Nie rozumiem rysunków wektorów sił wiązania cząsteczek. Np. wektorów siły grawitacji. Wg mnie wektor siły grawitacji powinien być odwrotnością wektora sił w ruchu postępującym a jest tym samym wektorem. Ktoś może to wyjaśnić?

Wektor grawitacji raczej powinien wyglądać jakoś tak:


Wracając jeszcze do kwestii podziału. Oczywistym jest, że nie może być podzielone coś co nie jest ze sobą związane. Musi więc istnieć siła wiążąca cząsteczki, żeby podział był możliwy.

Biorąc teraz pod uwagę najprostsze cięcie – chciałbym zapytać czy siła rozpierania wynika z istnienia dwóch sił jednocześnie – nacisku ostrza na dzielony obiekt i siły wiązania cząstek? Czy brak, którejkolwiek z tych sił uniemożliwia powstanie siły rozpierania?

Chciałbym także zapytać czy odpowiednią (w sensie wystarczającą do podziału) siłę rozpierania można uznać za zaprzeczenie siły wiązania – negator siły wiązania. Inaczej mówiąc czy wystąpienie pomiędzy związanymi cząsteczkami odpowiedniej siły rozpierania jest równoznaczne z zanikiem siły wiązania?

sobota, 3 marca 2012

Przyczyna zmiany


Dla uproszczenia treści ograniczę się do zmiany formy energii

Weźmy prosty przykład:

Zmiana energii elektrycznej prądu elektrycznego (uporządkowanego ruchu ładunków elektrycznych) w energię mechaniczną ciała (uporządkowanego  ruchu cewki połączonej z  membraną głośnika).

Następnie zmiana energii mechanicznej ciała w energię fal akustycznych  (uporządkowanego ruchu cząsteczek powietrza).

Może się mylę i proszę mnie poprawić ale wg mnie dotychczasowe rozumowanie fizyków ogranicza się do:
- stwierdzenia iż jeden rodzaj energii wynika z drugiego rodzaju energii
- sformułowania i wyrażenia w postaci matematycznego wzoru zależności cech jednej energii od cech drugiej

Chciałbym na chwilę pominąć kwestię wnioskowania iż jedna energia wynika z drugiej i jak cechy jednej energii zależne są od cech drugiej.

Chciałbym zapytać dlaczego w ogóle następuje zmiana formy energii?
Z czego wynika to, iż w określonym czasie i miejscu jedna energia zmienia się w drugą?
Co jest przyczyną tej zmiany?

Ja nie znam odpowiedzi na to pytanie?

Mam pewne spostrzeżenie – być może niepoprawne – człowiek jest w końcu elementem układu a jego obserwacje wyłącznie punktem odniesienia.

Wszędzie gdzie następują przemiany energetyczne mamy do czynienia, z punktu widzenia człowieka jako elementu układu, z zakrzywionym ruchem cząsteczek posiadających energię. Inaczej mówiąc z ruchem cząsteczki obdarzonej energią po krzywej.

Wg Was jaka jest przyczyna zmiany formy energii?

Pozdrawiam.

czwartek, 1 marca 2012

Fale



Chciałbym zapytać czy jest możliwe żeby powstała jakakolwiek fala w materii, której cząsteczki nie są związane (nie są połączone) ze sobą żadną siłą - żadnym oddziaływaniem? Np cząsteczki gazu doskonałego? Czy jest możliwa fala w gazie doskonałym?

Czy nie jest tak, że istnienie grawitacji, ze swoją prostopadłością sił oddziaływania jest przyczyną istnienia fal?


Ile sił i jak zwróconych jest minimalnie niezbędnych, żeby spowodować jakąkolwiek falę ?

Liczby pierwsze

Nie jestem w tym biegły

Zbudowałem sobie dla zabawy taki układ równań i nierówności, w którym o ile istnieje rozwiązanie dla a i b to Liczba L jest złożona z a i b.

y=L/x
y=-x+a+b
y=-x^2+ax+b
y=-x^2+bx+a
2<=a<=L/2
2<=b<=L/2
a*b=L

L - liczba naturalna
a,b - czynniki - liczby naturalne

Podział

Chciałbym zapytać o podstawy podziałów występujących w przyrodzie.

Oczywiste jest, że podziały powstają w punkcie styku oddziaływań kilku sił o różnie zwróconych wektorach.

Chciałbym jednak zapytać o inną sytuację o podział w warunkach istnienia tylko jednej siły o określonym zwrocie.

Mam taki przykład:
Wyobraźmy sobie wypluwarkę pręta w przestrzeni kosmicznej, która wysuwa idealnie prosty pręt w jednym kierunku z jednakową siłą. Chciałbym zapytać o to czy ten wysuwany pręt pod naporem tylko tej jednej siły, kiedykolwiek ulegnie zgięciu? Co za tym idzie czy powstaną siły na zgięciu pręta o odmiennych wektorach od wektora pierwotnej siły? Jednocześnie chciałbym zapytać o prędkość wysuwania pręta – czy przy jednakowej sile, prędkość poruszania się pręta w każdym jego fragmencie będzie jednakowa a ruch jednostajny?

Dodatkowo chciałbym zapytać czy gdyby siła była zmienna jednak wciąż o tym samym zwrocie to w pręcie powstałby wskutek zmienności oddziaływania fale, które doprowadziłby do zgięcia pręta i co za tym idzie przekształcenia się siły działającej w jednym kierunku na wiele sił działających w różnych kierunkach,

Jeszcze inaczej sformułuje przykład:
Załóżmy, że działamy w warunkach grawitacji i pręt wysuwamy w kierunku odwrotnym do działania grawitacji. Załóżmy, że są idealne warunki tzn. występuje jedynie dwie siły i nic więcej – jedna grawitacji a druga wysuwająca pręt. Czy pręt ulegnie zgięciu przy idealnej jednakowej sile w każdym czasie? Czy pręt ulegnie zgięciu w przypadki zmiennej siły wysuwania pręta – jednak działającej wciąż w tym samym kierunku? Jaka będzie prędkość wysuwania się pręta? Czy w każdym fragmencie pręta jednakowa?

Jeszcze inaczej można to sformułować jako opóźnianie wysuwania się pręta w kierunku grawitacji. Czy pręt zacznie się huśtać na boki wskutek hamowania jego wysuwania się, kiedy siła będzie jednostajna, zmienna, jakie będą prędkości?

Jeszcze to rozwinę w postaci rysunku:
Czy władając siłą A - jej ZWROTEM i ZMIENNOŚCIĄ - jednak BEZ ZMIANY KIERUNKU - i nie mając żadnej innej siły do dyspozycji można doprowadzić do zetknięcia pręta z kulą?


Wg mnie zmiany polegają na tym, że jeśli istnieje tylko jedna siła, działająca w jednym kierunku - to zmienność tej siły powoduje powstanie ruchu falowego, z której to fali wynika podział siły i oddziaływanie w innych kierunkach.
I odwrotnie jeśli istnieje kilka sił działających w różnych kierunkach - to siły te muszą powodować ruch falowy, który przekształca je w jedną zmienną siłę działającą w jednym kierunku.

Asymetria grawitacyjna w układzie:

Model 3

Wynika z tego, że jeśli nie ma dwóch sił nierównoległych - to zmiana kierunku działania jakiejkolwiek siły a co za tym idzie kierunku rozprzestrzeniania się energii jest niemożliwa.

Gdyby to zapisywać w formie matematycznej wyszedłby z tego operator logiczny.