środa, 12 października 2011

Ustawienie w alternatywie i koniunkcji

Ustawienie kół w alternatywie - motor:
Do ruchu na wprost wystarczy napęd w jednym kole.

Ustawienie kół w koniunkcji - segways:
Do ruchu na wprost potrzeba napędu w obu kołach jednocześnie.

Koncentracja i rozproszenie stanów cd.

Wg mnie istnieją 2 różne rodzaje koncentracji działań:
- koncentracja działań w alternatywie - wystarczy aby zaszło p aby zaszło r lub wystarczy aby zaszło q aby zaszło r
- koncentracja działań w koniunkcji - musi zajść p i q aby zaszło r
Wg mnie to są 2 odrębne sposoby wynikania "r", co stanowi o różnym logicznym związaniu "r" z czynnikami "p", "g" - dlatego też wg mnie należy wyróżnić 2 odrębne rodzaje implikacji:
- implikacja w alternatywie
- implikacja w koniunkcji

Prezentuję to graficznie w poprzednim poście na załączonych schematach wiążąc z dwoma rodzajami implikacji nieuwzględniany operator logiczny "może".

Schemat w rzeczywistości można sobie wyobrazić na podstawie działania silnika. Odrębne działania tłoków koncentrują się w alternatywie do działania obrotów wału korbowego a potem działanie wału rozprasza się w równoważności na działania wielu pomniejszych systemów.

Wg mnie istnieją także 2 różne rodzaje rozproszenia działania
- rozproszenie działań w równoważności - kiedy zachodzi r to zachodzą niezależne od siebie p, q (odwrotność alternatywy gdzie r jest sumą p, g)
- rozproszenie działań w splątaniu - kiedy zachodzi r to zachodzą zależne od siebie p, q (odwrotność koniunkcji, gdzie r jest iloczynem p, q) - wg mnie splątanie polega na tym, że gdyby odwrócić kierunek ruchu to z p i q w koniunkcji wyniknie r

Alternatywa, koniunkcja, równoważność i splątanie to są wg mnie cztery różniące się od siebie rodzaje logicznego wynikania.

Negacja jest związana z koniunkcją (i pewnie ze splątaniem) - kiedy zachodzi koniunkcja to automatycznie zachodzi negacja wyniku, który byłby osiągnięty przez p lub q gdyby nie zaszła koniunkcja między p i q - tzn. gdyby zabrakło p lub q w działaniu.

Najważniejszy wniosek jest jednak taki, że działania logiczne zawierają się w rzeczywistych fizycznych zmianach (co widać w zależnościach we wszystkich układach fizycznych pomiędzy stanami początkowymi i końcowymi) i przypuszczam, że to jest źródłem logiki człowieka, która wg mnie opiera się na stanach mózgu, który jest zbiorem cząstek elementarnych w określonej konfiguracji, w relacji ze sobą i otoczeniem.

poniedziałek, 10 października 2011

Równoważność i Implikacja

Dlaczego kichnięcie nas nie dziwi?

Żyjemy w przekonaniu, że całkowicie kontrolujemy samych siebie. Kiedy jednak zdarzy się nam jakiś bezwarunkowy odruch - to w ogóle nas to nie dziwi. Co skoro nie my, kontroluje nasze odruchy bezwarunkowe?

Mamy przekonanie, że całkowicie się kontrolujemy, kiedy jednak bardzo ostre słońce świeci nam prosto w oczy, jesteśmy zmuszeni je zmrużyć lub zamknąć. Można podejmować próbę całkowitego otwarcia oczu na promienie słońca ale jak znam siebie bezwarunkowe odruchy nie dopuszczą do tego i nigdy nie uda się otworzyć oczy jak w środku nocy i przez kilka chwil mieć ich otwartych. Co jeśli nie my kontroluje ten proces?

Różna postać tej samej informacji

Załóżmy na chwilę, że świadomość to punkt w którym koncentruje się informacja pochodząca z wielu fizycznych zmian.
Teraz wyobraźmy sobie sześcian w dłoniach. Jego kształt jest odbierany jednocześnie wzrokiem i dotykiem. Informacja, chociaż dotyczy kształtu w naszej świadomości ma 2 różne postaci.

Jeśli świadomość jest zbudowana na przenoszeniu stanów w układach fizycznych - to na najwyższym poziomie kształt sześcianu występuje w dwóch różnych postaciach, stając się jednym chyba dopiero w działaniu człowieka?

Stany odwracalne i nieodwracalne w czasie

niedziela, 9 października 2011

Najkrótszy czas działania algebraicznego

Weźmy pod rozwagę wszelkie istniejące metody wykonania określonego działania algebraicznego. W myślach, na liczydle, na maszynie liczącej, na komputerze. We wszystkich istniejących metodach powstanie wyniku działania jest odrębne w czasie od występowania argumentów. Argumenty i wynik nigdy nie istnieją w tym samym czasie.

Można rozważać kwestie napisania całego działania na kartce papieru (argumentów i wyniku). Taki opis nie działa jednak w rzeczywistości, nie generuje nowych wyników. Taki opis może być użyty jedynie w procesach myślowych, w których przy czytaniu występuje kolejność w czasie argumentów i wyniku.

Działania algebraiczne mają jeszcze jedną cechę wspólną - wyniki pośrednie. Bez względu czy są to procesy myślowe czy też praca komputera argumenty oddzielone są od wyniku stanami pośrednimi - chyba, że wynik jest zapamiętany ale wówczas takie działanie przebiega w inny niż normalnie sposób, bo nie ma w nim liczenia tylko są kolejne wyrażenia.  Kiedy liczmy bez zapamiętania liczymy wyniki pośrednie, zapamiętujemy je i potem używamy dalej w działaniu. Realizujemy to działanie dokładnie w taki sam sposób jak komputer.

Przypuszczam, że u określonego człowieka czas wykonania działania algebraicznego w myślach o pewnym stopniu trudności nie odbiega istotnie od średniego czasu wykonania działań algebraicznych o założonym stopniu trudności. Nie jest tak, że podanie wyniku iloczynu dwóch liczb dwucyfrowych zajmuje określonemu człowiekowi raz 2 sekundy a drugi raz np. 2 godziny.
W komputerze jest bardzo podobnie - działania o pewnym stopniu trudności są realizowane z  nieznacznym odchyleniem od czasu średniego.
Tą sytuację obrazuje dość dobrze egzaminowanie. W egzaminowaniu chodzi o osiągnięcie przez ludzi pewnych wyników w procesach myślowych i wyrażenie ich w zapisie. Osiągnięcie wyników w myśleniu zawsze wymaga czasu.

Co może to wyjaśniać?
Być może to, że działania algebraiczne w mózgu i w komputerze są realizowane w bardzo analogiczny sposób a wyniki mają postać pewnego stanu fizycznego układu w cząstkach.


Jeśli rzeczywistość zmienia się cyfrowo bez żadnych niedokładności i przybliżeń - co wg mnie ma sens i czego dowodem jest matematyka zawierająca się w fizycznych zmianach to oznaczałoby to splątanie wszystkich rzeczywistych stanów pod względem kolejności i matematycznej treści.

Czas liczymy zmianami w tysiącach rożnych układów fizycznych a mimo to na koniec uzyskujemy z tego 1000 różnych układów ten sam wynik, tą samą informację, ten sam matematyczny wynik- w przybliżeniu - ale to przybliżenie wynika ze specyfiki splątania stanów  a nie z niedokładności rzeczywistości.

Sam komputer udowadnia nam, że rzeczywistość jest cyfrowa. Wraz z rozwojem technologii wciąż zmieniają się układy scalone w komputerach. W rzeczywistości za każdym razem to są zupełnie odmienne układy i za każdym razem działają cyfrowo. Cyfrowość rzeczywistości jest już udowodniona na tysiącach odmiennych układach scalonych. Nie potrzeba uruchamiać wcale komputera w hydraulicznych czy pneumatycznych bramkach logicznych aby mieć co do tego pewność.

Skoro wszelkie rzeczywiste stany zmieniają się jak cyfry - to co dzieje się w naszym mózgu kiedy wykonujemy działania algebraiczne?