środa, 21 marca 2012

Abstrakcyjność informacji


Informacja wiki

Definicja informacji w wiki jest niezmiernie pokręcona i oparta na stosunku umysłu człowieka do czegoś co nazywamy informacją.

Lepiej wg mnie byłoby napisać, że człowiek ma wrodzony mechanizm odczytywana i generowania informacji. Posługuje się informacją choć nie rozumie jej istnienia w rzeczywistości. Może ktoś się ze mną nie zgadza? Wówczas proszą o komentarz i wskazanie co jest w rzeczywistości informacją.

W całym tym pokręceniu chcę zwrócić uwagą np. na taki fragment:

cybernetyce i teorii informacji najbardziej ogólnie: każde rozpoznanie stanu układu, odróżnialnego od innego stanu tego układu (stanu wyróżnionego)[6]; wyróżnienie pewnego stanu wyróżnionego (odróżnialnego) z repertuaru (zbioru stanów wyróżnionych)[7]. „...w pojęciu informacji istotne jest nie samo zaistniałe zjawisko, lecz jego stosunek do zbioru zdarzeń, które mogły były zaistnieć”[8].


Chciałbym zapytać CO ma zdolność rozpoznawania różnic stanów? Wyłącznie ludzie i zwierzęta – czy może również maszyny? Jeśli się zgodzimy, ze maszyny również rozpoznają różnicę stanów to z automatu przypisujemy im tym samym abstrakcyjne myślenie – ponieważ rozpoznanie to o ile się nie mylę jest odczytanie informacji i aby odczytać informację trzeba ją zinterpretować – zrozumieć. Żeby zrozumieć informację potrzeba posługiwać się abstraktami – potrzeba myśleć abstrakcyjnie.
Jak więc jest – czy maszyny mają zdolność rozpoznawania różnicy stanów czy też nie mają tej zdolności.


Kolejny fragment:


Można odróżnić[9]:
1. informację swobodną, kiedy możliwości (stany, zdarzenia) uważamy za abstrakcyjne i nie przypisujemy im żadnego znaczenia fizycznego,
2. informację związaną, kiedy możliwości (stany, zdarzenia) mogą być interpretowane jako mikrostany (lub zbiory mikrostanów[10]) pewnego układu fizycznego.
Informacja zawarta w stanach układu kwantowego to informacja kwantowa.

To już jest naprawdę dziwny podział. Sugeruje, że istnieje informacja abstrakcyjna i odróżniająca się od niej informacja nieabstrakcyjna. Mamy więc do czynienia z dwiema informacjami zbudowanymi być może na tym samym zbiorze abstraktów w innym układzie i jedna ma charakter abstrakcyjny a druga wprost przeciwnie.

Chciałbym rozważyć abstrakcyjność informacji na przykładzie potrzeby fizjologicznej lub bólu. Załóżmy, że do świadomości dociera jak się zdaje abstrakcyjna informacja o potrzebie fizjologicznej. Wg obecnych definicji abstrakcji – ta informacja o potrzebie może być różnie interpretowana a jej interpretacja może ulegać kolejnym zmianom. Tymczasem człowiek w swojej świadomości mimo abstrakcyjności informacji nie potrafi pozbyć się jej ze swojej świadomości. W efekcie okazuje się, że informacja o potrzebie fizjologicznej jest w rzeczywistości wpływem zmiany stanu pęcherza moczowego na stan całego ciała. Informacja jest zmianą rozchodzącą się po organizmie człowieka począwszy od pęcherza moczowego. Zmiana w stanie napełnienia pęcherza moczowego rozchodzi się w złożony sposób po organizmie tak samo jak ciepło rozchodzi się po pomieszczeniu wskutek zmiany temperatury kaloryfera. Układ nerwowy odgrywa w tym rolę lecz nie taką jak nam się zdaje. Istnienie układu nerwowego powoduje, że zmiana w organizmie, jaka powstaje wskutek napełnienia się pęcherza moczowego, jest bardzo złożona. To jest jednak wciąż zwykła zmiana fizyczna – efekt zetknięcia się ciała człowieka ze szklanką wody.

Specjalnie użyłem prostego przykładu z prostym doznaniem w świadomości, żeby to było bardziej zrozumiałe. Wg mnie przepływ złożonych informacji – tzw. myślenie abstrakcyjne – zbudowane jest na tej samej podstawie co odczuwanie potrzeby fizjologicznej. To jest po prostu wpływ złożonych zmian fizycznych zachodzących w otoczeniu ciała człowieka na zmiany zachodzące w ciele człowieka. Bodźce to w rzeczywistości fizyczne zmiany zachodzące w otoczeniu docierające do przestrzeni ciała człowieka i zmieniające ciało człowieka. To co nazywamy reakcją na bodziec jest w rzeczywistości fizyczna zmianą organizmu wskutek wpływu bodźca na ciało.

Abstrakcja – świadomość człowieka jest logicznym odzwierciedleniem tych zmian. Świadomość to doznawanie bodźców (czyli odbieranie przez organizm fizycznych zmian otoczenia) i reagowanie na bodźce (czyli rozprzestrzenianie się zmiany z otoczenia człowieka wewnątrz organizmu).

Tym samym człowiek niczym nie różni się od kamienia – kamień tak samo reaguje na swoje otoczenie i tak samo musi doznawać czegoś na wzór świadomości w związku z tymi zmianami jakie w nim zachodzą. Kamień tak samo jak i człowiek musi „widzieć” swoje otoczenie ponieważ widzialny obraz wpływa na niego. Ilość i kierunek fal jakie do niego docierają zmieniają go – tak samo jak zmieniają organizm człowieka.

Różnica pomiędzy człowiekiem a kamieniem polega na tym, że człowiek w odróżnieniu od kamienia jest jakąś ogromną koncentracją zmian fizycznych. Ilość i złożoność zmian fizycznych jakie zachodzą w człowieku jest prawdopodobnie niewyobrażalnie większa od wartości dla tych zmian jakie zachodzą w tym samym czasie w kamieniu. Niemniej zmiany zachodzące w człowieku i kamieniu mają tą samą podstawę i idącą za tym tę samą świadomość.

Kamienie muszą mieć świadomość inaczej człowiek nie ma prawa jej posiadać ponieważ w sensie fizycznym działa tak samo jak kamień.

Już widzę tą salwę śmiechu :) - ale proponuję skierować ją wobec bieżących definicji abstrakcji.
Poczekamy i zobaczymy jakie opinie o abstrakcji będą powstawać w ciągu kilku kolejnych lat.

Obecne poglądy na temat abstrakcji zbudowane są na wierze w istnienie duszy.
Wiara w istnienie duszy, jak już się wielokrotnie przekonałem, jest tak silnie zakorzeniona w umysłach ludzi, że nie mam już więcej ochoty podejmować walki z tym przekonaniem.
Wystarczy spojrzeć na reakcje osób, do których dociera pogląd, iż człowiek w rzeczywistości nie różni się od kamienia. To nie jest reakcja w stylu – zastanówmy się na moment czy to w ogóle ma jakiś sens. To jest reakcja w stylu – idź się człowieku leczyć ponieważ jesteś chory umysłowo.

I żadne argumenty tu nie mają znaczenia. Po prostu NIE i koniec dyskusji. Tak wyglądają moje rozmowy o abstrakcji.

Pozdrawiam.

poniedziałek, 19 marca 2012

Wirtualna materia cd.


Skoro doznania człowieka wynikają z oddziaływań elektromagnetycznych - rozumianych jako oddziaływania fal elektromagnetycznych lub pól elektromagnetycznych - skąd wzięła się właściwie idea, że za falą elektromagnetyczną stoi jeszcze jakaś cudowna materialna cząstka, która istnieje bez żadnej przyczyny? Jakie jest dla tego wniosku uzasadnienie? Skoro świadomość człowieka ma swoją granicę w stwierdzeniu istnienia pola elektromagnetycznego, grawitacyjnego ... i rozpoznaniu rozkładu potencjałów tego pola to skąd przekonanie, że istnieje materia?

Chciałbym wiedzieć kto wymyślił istnienie materii i jak uzasadnia istnienie materii poza nosensowym stwierdzeniem, że z istnieniem materii związane jest istnienie pola. Może jest jakieś uzasadnienie ale ja go nie znam o dlatego pytam.

Każde oddziaływanie, które kształtuje świadomość człowieka (staje się dla niego bodźcem) jest oddziaływaniem pól. Skąd mam wiedzieć, że pola, rozkład ich potencjałów oraz oddziaływania pól nie jest już wszystkim co istnieje i nie ma w tym żadnej materii?

Pozdrawiam.

niedziela, 18 marca 2012

Własność intelektualna a właściciel wzoru E=mc2


Witam wszystkich :)
Ostatnio premier Tusk w moim imieniu stanął w obronie prawa własności intelektualnej i w moim imieniu zobowiązał się wydawać moje pieniądze na działania związane ochroną tego prawa. Czytaj ACTA.

Skoro już zostałem przymuszony do ochrony tego prawa i mam poświęć na to część swojego dochodu – bo zakładam, że to ja jestem właścicielem zapłaconych przeze mnie podatków i to ja dysponuję tymi pieniędzmi na podstawie pewnego demokratycznego porozumienia z innymi obywatelami – to chciałbym przynajmniej wiedzieć czym tak naprawdę jest własność intelektualna.

W wikipedii znalazłem taką definicję:
która mówi o prawie własności intelektualnej jako o uprawnieniu określonych osób do zakazywania innym korzystania z
  • utworów
  • koncepcji
  • znaków
  • tajemnicy handlowej itp.

Mimo tej definicji wciąż nie rozumiem czego dotyczy własność?

Przykład.
Pewien utwór literacki. Czego dotyczy własność w utworze literackim:?
  • samych pojęć?
  • układu pojęć?
  • formy wyrażenia pojęć?
W utworze muzycznym:
  • samych nut?
  • układu nut?
  • tempa?
  • formy wyrażenia utworu?

Na przykładzie koncepcji – czy własność obejmuje:
  • opis koncepcji?
  • znaczenie koncepcji?
  • formę jej wyrażenia?
  • rzeczywisty wynik?
  • kolejność wniosków?
  • kolejność działań?

Na przykładzie patentu – czy własność obejmuje:
  • rzeczywiste zależności fizyczne?
  • narzędzia?
  • właściwości narzędzi?
  • opis narzędzi?
  • ruch narzędzi?
  • opis ruchu narzędzi?
  • właściwości tego ruchu?
  • rzeczywiste wyniki?
  • możliwość osiągnięcia wyniku?
  • prawdopodobieństwo oczekiwanego wyniku?
Albo w znakach czego własność dotyczy:
  • kształtu figur?
  • ilości figur lub boków?
  • stosunków boków i kątów, pól?
  • a może wrażenia jakie znak powoduje u większości oglądających go?
Lub też w tajemnicy handlowej – czego dotyczy własność:
  • niewiedzy o stosunkach gospodarczych? Czy ktoś jest właścicielem tego, że nie wiem z kim on współpracuje i ja mam tej własności chronić?

Czy ktoś może mi wyjaśnić czego dotyczy własność, której mam teraz chronić poprzez przekazanie na ochronę tej własności części swoich dochodów?

Przy okazji chciałbym zapytać jak to możliwe, że firmy medialne, farmaceutyczne, informatyczne, które żądają ode mnie respektowania swoich praw własności intelektualnej - w swojej działalności bezpłatnie korzystają z wszelkich koncepcji naukowych a wręcz narzędzi stworzonych przez naukowców. Czy to oznacza, że koncepcje powstające w przedsiębiorstwach mają swoich właścicieli a te powstające na uczeniach już nie?

Odnoszę nieodparte wrażenie, że własność intelektualna jest w rzeczywistości wyłącznie działaniem pewnych osób w celu zachowania ich przewagi intelektualnej. Przewagi intelektualnej, która jest atrybutem ich władzy.

Zastanawiam się dlaczego wzory matematyczne i fizyczne nie mają swoich właścicieli. Sami naukowcy, który opracowali te wzory jak i ich rodziny w kolejnych pokoleniach mogłyby z tego nieźle pożyć.

Pozdrawiam.

Wirtualna materia


Mam pytanie dotyczące istnienia materii.
Zanim je zadam chciałbym pokazać lewitację żaby w polu magnetycznym:
Nie chodzi mi o wyjaśnienie tego zjawiska ale o to, ze pole magnetyczne może imitować istnienie materii w danej przestrzeni – może imitować opór materii, zderzenie z materią, grawitację materii. Chyba, że się mylę?

Chciałbym zapytać dlaczego pole magnetyczne i promieniowanie elektromagnetyczne mogą imitować istnienie materii? Mogą tworzyć pozór istnienia materii w danej przestrzeni, choć same nią nie są, nie do odróżnienia żadnymi zmysłami od materii?

Jeśli istnieje coś co materią nie jest ale potrafi odtworzyć wszystkie jej właściwości to na ile pewne jest w ogóle istnienie materii?

piątek, 9 marca 2012

Fizyka kwantowa


Skończona liczba stanów energetycznych w jakich może znaleźć się cząsteczka wg mnie wynika ze skończonej liczby cząsteczek, na które udaje nam się podzielić ciało lub na odwrót skończona liczba cząsteczek na którą można podzielić obiekt wynika ze skończonej liczby stanów w jakich cząsteczki się mogą znaleźć. Kwanty to właściwość samego podziału. Aby zrozumieć czym jest podział należałoby szukać odpowiedzi jaka jest różnica pomiędzy cząsteczką a jej ruchem.

Jeśli ruch jest względny i w zależności od pt. obserwacji istnieje lub nie istnieje tzn., że cząsteczka też musi być względna i jak sądzę w zależności od pt. potencjału energetycznego obserwatora istnieje lub nie istnieje.

środa, 7 marca 2012

Różnica czasu, różnica długości a różnica potencjałów i wartości energii


Różnica czasu, różnica długości a różnica potencjałów i wartości energii

Chciałbym jeszcze zaproponować taki temat – może tu mi ktoś coś podpowie – wskaże jakieś linki – opisy eksperymentów.

Chciałbym zwrócić uwagę na Paradoks bliźniąt

Paradoks bliźniąt wyjaśnia dylatację czasu pomijając jedną istotną kwestię. Sygnały – życzenia – są porcjami energii przekazywanymi z układu do układu.
Założymy, iż energia potrzebna do wysłania życzeń powstaje z masy obiektu, który ją emituje. Przyglądając się wykresowi opisującemu wysyłane i odebrane sygnały dostrzegamy iż istnieje asymetria w oddanych i przyjętych porcjach energii. Asymetria wynika z kierunku poruszania się i prędkości.

Asymetria w ilości emitowanej i przyjmowanej energii musi mieć swoje uzasadnienie fizyczne w różnicy potencjału. Bez tej różnicy emisja i zysk energii przez oba układy byłby niemożliwy. Wynika z tego, że poruszający się obiekt, traci potencjał względem obiektu stojącego i dzięki temu może przyjąć więcej porcji energii niż sam emituje. Kiedy obiekty spotykają się masa i poziom energetyczny obiektu, który się poruszał będą wyższe. Oznaczałby to, że względne spowolnienie czasu w układzie ma bezpośredni związek z względnym spadkiem potencjału – względnym spadkiem ilości energii.

Może spróbuję przedstawić te wnioski na przykładzie.
Załóżmy, że każdy pt. A, B, C jest jednocześnie obiektem emitującym światło i detektorem światła pozostałych obiektów.

Wg mnie jeśli A i C będą stały w miejscu a B będzie się obracać wokół osi A z bardzo dużą prędkością – to:
A – będzie obserwować spadek energii B, wzrost jego rozmiaru i pulsowanie – fale światła wydłużą się i B będzie emitować mniej energii do A, C przestanie być odrębne od B, będzie powodować pulsowanie B poprzez wzmacnianie - powstanie interferencja.
B – będzie obserwować wzrost energii A oraz zmniejszenie się rozmiarów A i pulsowanie, długość fal światła skróci się i A będzie emitować do B więcej energii niż wcześniej, C przestanie być odrębne od A, będzie powodować pulsowanie A, będzie wzmacniało A powstanie interferencja.. Czas w B będzie biegł wolniej niż w A
C – będzie obserwować pulsowanie B wzmacnianego przez A


Być może niepotrzebny jest tu ten pt C bo wprowadza złożone zmiany. Gdyby nie on i byłoby tylko A i B - wówczas A obserwowałoby spadek energii B - wydłużenie się fal świetlnych od B oraz wzrost rozmiaru B natomiast B obserwowałoby wzrost energii A - skrócenie się fal światła i zmniejszenie się rozmiarów A.

To wszystko mi się oczywiście tylko zdaje :). Czy ktoś zna jakieś eksperymenty z obserwacją światła punktowego przy dużych prędkościach?

Innym przykładem tej samej sytuacji mógłby być rozpędzimy dysk (żyroskop) do dużej prędkości. Wówczas potencjał brzegów dysku powinien maleć - potencjał elektryczny, temperatura a rozmiar brzegów nieznacznie wzrosnąć. Oczywiście przy bardzo dużych prędkościach.
Wówczas gdyby taki dysk nagle zatrzymać - to na odwrót potencjał środka powinien być najniższy - chłodniejszy o niższym potencjale elektrycznym.

Może do tego są jakieś eksperymenty?

Różnica potencjału kontra przepływ energii


Przyjmijmy, że istnieje pewien izolowany układ, w którym występuje różnica potencjałów pomiędzy pt. A i B w przestrzeni obiektu. Wskutek różnicy potencjałów w tych punktach następuje przepływ energii z A do B.
Rozkład potencjałów z różnicą potencjałów w A i B – możemy określić jako stan obiektu. Natomiast przepływ energii w celu wyrównania potencjałów pomiędzy A i B - możemy określić jako działanie - ruch.

Czy jednak na pewno przepływ energii wynika z różnicy potencjałów w A i B. Przyjmijmy, że zdarzeniem pierwotnym jest przepływ energii z A do B a różnica potencjałów pomiędzy tymi punktami wynikiem przepływu. Czy takie rozumowanie jest niepoprawne?

Chciałbym zapytać co z czego wynika:
  • czy stan obiektu wynika z przepływu energii?
  • czy przepływ energii wynika ze stanu obiektu?

Łatwo się o tym wszystkim opowiada kiedy jest się obserwatorem zewnętrznym takiego obiektu, dla którego istnieją granice obiektu, pt stałe i ruchome w obiekcie. Dla nas jako obserwatora istnieje pewien stan obiektu i istnieją określone przepływy energii w przestrzeni obiektu.

Wyjdźmy jednak z roli biernego zewnętrznego obserwatora i włączmy się do przepływu energii w obiekcie powodując tym, że ruchomy punkt w obiekcie, którym teraz jesteśmy, staje się punktem nieruchomym. Wszystko co do tego momentu stało w obiekcie nieruchomo rusza z miejsca. Taka zmiana punktu obserwacji powoduje, że to co do tego momentu było stanem obiektu (rozkładem potencjałów w obiekcie) staje się przepływem energii natomiast przepływ energii, który obserwowaliśmy jeszcze przed chwilą staje się stanem obiektu (rozkładem jego potencjałów).

Niestety bardzo trudno sobie to wyobrazić.

Może dam taki przykład. Bardzo szybki ruch świetlówką powoduje, że światło zaczyna się zlewać dając pewny kształt oświetlenia odpowiadający ruchowi. Przy odpowiednim ruchu świetlówką możemy ukształtować pewien obiekt emitujący światło o różnym natężeniu w różnych punktach. Przyjmijmy, że będzie to figura geometryczna w której jedna część będzie emitowała światło o większym natężeniu niż druga część. Ten gradient światła będzie dostrzegany nie tylko przez ludzi ale także urządzenia rejestrujące natężenie światła. To pokazuje jak ruch – przepływ energii przekształca się w stan obiektu – w różnicę potencjałów.

Czy to rozumowanie jest prawidłowe?


Innym przykładem może być bęben zbudowany z dwóch okręgów i kilku poprzeczek - coś na wzór koła młyńskiego. Rozpędzony w ruchu obrotowym do dużej prędkości jak przypuszczam nabrałby cech bębna zabudowanego - tzn. ciecz ulokowana w bębnie mimo istnienia wolnych przestrzeni nie wydostałby się na zewnątrz.

Lub też wyobraźmy sobie w próżni bąbel cieczy falujący pod wpływem własnej grawitacji. Z perspektywy człowieka obserwatora - ten bąbel ma kształt, który się zmienia, występują w nim różnice potencjałów oraz przepływy energii. Wytnijmy sobie dowolny kawałek tego falującego bąbla i teraz niech on będzie punktem stałym - obserwatorem. Wówczas wszystko co widzieliśmy widzieliśmy przed chwilą zmienia się wg nowego punktu odniesienia. Zmieni się kształt bąbla - bo będzie on wynikał z kształtu obserwatora, który wg jego przekonania jest niezmienny, zmieni się rozkład potencjałów ponieważ będzie on wynikał z potencjału zawierającego się w samym obserwatorze, który będzie uważał, że jego potencjał jest niezmienny, zmieni się przepływ energii bo będzie on wynikał z przekonania obserwatora, że on sam stoi a cała reszta stoi lub porusza się względem niego.
To jest jak przekonanie człowieka o stałym wzroście w kurczącym się świecie. Gdyby go wyjąć z kurczącego się świata i pozwolić mu go obserwować nabrały przekonania, że wzrosty osób w kurczącym się świecie maleją. Przez wzgląd na co doszedłby do takiego wniosku?